1/3

JEDEN ORGANIZM

JEDEN ORGANIZM

 

Jeden organizm  to projekt kuratorski zrealizowany wspólnie z artystką Patrycja Pi Pa Piwosz,  artystką wizualną wykorzystującą różnorodne materiały w sali kameralnej Galerii BWA w Olsztynie. Wystawa była przygotowana z myślą o aktywizacji wszystkich zmysłów odbiorcy i włączenia go do konstruowania ekspozycji. Znalazło się tu łącznie kilkanaście rzeźb i haptycznych obiektów wykonanych przez artystkę ręcznie różnymi technikami, a także towarzysząca im ścieżka dźwiękowa, które złożyły się na rodzaj interaktywnej instalacji. 

 

Na wystawie zaprezentowane zostały obiekty tworzone od kilkunastu miesięcy pod kątem projektu artystyczno-badawczego pod tym samym tytułem. Znalazły się tu zarówno prace przygotowane specjalnie z myślą o olsztyńskim BWA, jak i takie, które były już prezentowane w innych lokalizacjach m.in. w teatrze. Zgromadzone tu mobilne artefakty miały się, w założeniu, wzajemnie się przenikać, mieszać, zazębiać. Przyciemnione światło oraz zawieszone w przestrzeni parawany stworzyły możliwie intymną sytuacji ich odbioru.

 

Artystka świadomie rezygnowała tu z wykorzystania nowych technologii, zwracając się ku najprostszym zabiegom utrzymanym w duchu DIY (zrób to sam). Chcąc zaktywizować odbiorców, nakłaniał ich do wprawienia jej prac w ruch. Na wystawie można było dotykać wszystkich prac, a w miarę możliwości także przenosić je z miejsca na miejsce. Miała to być przestrzeń, w której można eksperymentować, ale także spokojnie usiąść lub nawet położyć się. Przed wejściem można było pobrać instrukcję poruszania się po sali, dopowiadającą gdzie przykładowo można coś przymierzyć lub przykładowo zdjąć buty. Nie było tu z założenia określonego „kierunku zwiedzania”, czy jednego klucza interpretacyjnego. Każdy odbiorca był zachęcany do tego, żeby samodzielnie konstruować swoje doświadczenie.

Całość mogła przywoływać skojarzenia z niecodzienną przymierzalnią, rekwizytornią lub magazynem osobliwych elementów garderoby i biżuterii, czy zagadkowych przedmiotów. W intencji artystki nakładając je na siebie można było testować różne warianty swojego wizerunku, stając się na moment formą hybrydy. Stąd mogące wydawać się dziwnymi obiekty, po przymierzeniu których można było przez moment inaczej odczuwać, mieć inny zakres ruchu. Przygotowane przez artystkę kostiumy mogły pomóc zmienić tymczasowo nasze odczuwanie, mogąc dodać pewności siebie lub wprost przeciwnie, zabrać komfort, uruchomić wyobraźnię, marzenie o metamorfozie.

 

Muzyka współczesna już kilkakrotnie towarzyszyła działaniom Patrycji jako, najbliższa estetyce jej prac. Skomponowane specjalnie na tę wystawę utwory stanowiły nie tyle uzupełnienie tego co wizualne, ile przełożenie obrazu na dźwięk. Ten był zaś co najmniej tak samo eksperymentalny co znajdujące się na wystawie obiekty. 

Idealną dla artystki sytuacją jest ta, w której wszystkie zmysły są w ruchu, gdzie wszystko działa jako całość, jako tytułowy Jeden organizm. To właśnie sytuacja kompletna, w której nie można z czegoś zrezygnować, w której każdy element ma znaczenie. W Jednym organizmie wszystko jest ze sobą połączone, oddziałuje na siebie, wzajemnie się zmienia, bo choćbyśmy ulegli na chwilę złudzeniu, iż jesteśmy autonomicznymi jednostkami, faktycznie jesteśmy częścią większej całości. To odwołanie do ludzkiego ciała, ale też szerzej domu, społeczeństwa i świata.

Copyright © by Joanna Tekla Woźniak 2020